Skyge przedstawia Rozdział 61: Zabawa w psie łapki
"- Boże, kocham cię - uśmiechnąłem się.
- Postaw mi jeszcze...
- Postawię - nie dałem mu dokończyć.
- ...ołtarzyk - skończył, po czym się zaśmiał.
[...]
- Jesteś głęboki - skomentował po chwili - Otwarty i głęboki... - pogłaskał mnie po pośladku - Piękny.
- To obrzydliwe...
- Co takiego? - zaciekawił się.
- Jak możesz mówić o moich jelitach, że są nie wiadomo jak cudowne i zajebiste? Ohyda - udałem odruch wymiotny.
- Widzę czerwoniutką, pulsującą dziurkę. Świadomość, że to w niej mogę czasem umoczyć... - zamruczał gardłowo - Spuszczę się w spodnie jak dalej będziesz kusił.
- J... Ja nic... nie robię - jęknąłem, czułem się czerwienię."
Kategoria: Romans, Dramat

Hej Skyge to jest najlepsze opowiadanie jakie czytałam ehhh dlaczego nie zlitujesz się i nie wyślesz zaproszenia ............
OdpowiedzUsuńHej popieram jest sporo osób co chętnie by przeczytała opowiadanie
Usuńpozdrawiam