21 maja 2016

Wywiad z rudą19

Macie ochotę na przeczytanie naprawdę dobrej historii, w której pojawia się zarówno morderstwo jak i wątek miłosny? W tym wypadku ,,Walczę i zwyciężę" jest idealne dla Ciebie! LINKKryminał, sensacja, akcja, romans, postapokaliptyka - tak pisze o opowiadaniu sama autorka. Sama założycielka bloga jest niezwykle pozytywną i otwartą osobą, o czym sami się zresztą przekonacie czytając ten wywiad.



Fenix: Jak się zaczęła Twoja przygoda z publikowaniem w sieci? Co dało Ci impuls do założenia bloga?

 Jako nastolatka obejrzałam kiedyś w telewizji High School Musical i tak mi się spodobała historia miłości Troy'a i Gabrielli, że postanowiłam napisać kontynuację ich przygód. Nie mogłam po prostu znieść faktu, że film się skończył i nie wiem, co dalej. Może to głupie, ale byłam młoda, więc nie można się dziwić. Co ciekawe, opowiadanie miało wtedy duży rozgłos (wśród innych małolat), napisałam ponad 100 rozdziałów i zakochałam się w blogowaniu. Potem tych opowiadań było jeszcze mnóstwo, a przygoda trwa nada.

Fenix: Aż trudno w to uwierzyć, biorąc pod uwagę to, że aktualnie piszesz historię o morderstwach, policji, zabójcach. Skąd pomysł na ,,Walczę i zwyciężę"?

No tak, między głupkowatą historią o miłości, a kryminałem zrobiłam duży przeskok. Do WiZ zainspirował mnie The Walking Dead. Wcześniej nie interesowałam się postapokaliptyką, ale po obejrzeniu tego serialu spodobało mi się. I zapragnęłam napisać coś mocnego. Stąd pomysł na WiZ, czyli dwuczęściową powieść, która w najpierw jest kryminałem, a potem przeradza się w sensację, postapokaliptykę, romans, dzięki czemu kompletnie zmienia swój wymiar.


Fenix: W opowiadaniu poznajemy Catherinę Morgan, porucznik wydziału zabójstw. Skąd pomysł na tą postać? Na blogu piszesz, że chciałabyś załapać się do policji. Czy utożsamiasz się w jakiś sposób z tą bohaterką, lub czy jest ona odzwierciedleniem tego marzenia o wydziale śledczym?

 Catherina ma kilka moich cech, w niektórych sytuacjach zachowuje się tak, jak ja bym to pewnie zrobiła, więc w jakimś stopniu mogę się z nią utożsamić. To prawda, że marzyłam kiedyś o pracy w wydziale kryminalnym, ale życie zweryfikowało te plany i raczej się już nie spełnią. Także uznajmy, że Catherina to taka ja, ale w innym wymiarze.

Fenix: Co najbardziej lubisz w blogowaniu?

 Różnorodność. To że każdy blogger przedstawia nam coś innego, ma na siebie inny pomysł i tworzy innych bohaterów. Można wyrazić swoją opinię, podyskutować, dać rady i je otrzymać. Myślę, że my wszyscy uczymy się od siebie nawzajem, pomagamy sobie być coraz lepszymi. Wiele blogerów mnie wspiera, daje motywację i dzięki temu zmusza do pracy nad sobą. To daje kopa i ten kop jest chyba w blogowaniu najpiękniejszy.

 Fenix: Jak odkryłaś, że masz talent do pisania?

Nigdy tego nie odkryłam. Po prostu chciałam pisać, więc pisałam. 

Fenix: Uważasz, że do pisania wystarczą same chęci, czy trzeba jednak mieć tak zwaną ,,lekkość pióra"? Można się nauczyć dobrego pisania?

Myślę, że nawet największy oszołom jest w stanie nauczyć się pisać. Pod warunkiem, że będzie dużo nad sobą pracował i uczył się na błędach. No, ale talent też jest ważny, nie ukrywajmy. Są rzeczy, których nie da się przeskoczyć. Najważniejsze, żeby robić to z sercem, pasją, cieszyć się tym i myślę, że wtedy poprawianie swoich umiejętności, to czysta przyjemność.

Fenix: Jak nauka na błędach wygląda w Twoim przypadku?

 Bywa różnie. Czasem sama dostrzegam jakiś błąd albo nieścisłość, czasem czytelnicy. Bardzo dużo uczę się dzięki komentarzom od innych ludzi. I nie mówię tu tylko o błędach stylistycznych, bo to jest kwestia do wyuczenia. Najbardziej pomaga mi krytyka, która dotyka fabuły moich tworów albo kreacji bohaterów. Autorowi zawsze się wydaje, że to co tworzy jest ciekawe i potrafi zainteresować; że jego bohaterowie na pewno zyskają sympatię, a tekst zostanie odebrany tak, jak on by tego chciał. A to nieprawda, bo każdy czytelnik odbierze go inaczej. I właśnie te różnorodne opinie najbardziej mnie uczą, najwięcej dają. Potem wiem w jaki sposób przedstawić postać, wiem, co wzbudza największe emocje, a co można sobie darować. Myślę, że w blogowym świecie to właśnie dzięki komentarzom innych - często bardziej doświadczonych - autorów, możemy się czegoś nauczyć

Fenix: Co uważasz za swoje największe osiągnięcie, jeżeli mówimy o pisaniu bloga?

 Chyba to, że zdołałam zaciekawić ludzi swoim pomysłem, że znalazły się osoby, które naprawdę czekają na nowy rozdział. To chyba największe osiągnięcie, jakie można uzyskać przy pisaniu bloga. Mam tylko nadzieję, że liczba tych ludzi będzie się zwiększać.

Fenix: Masz osobę, która jest Twoim idolem w dziedzinie pisania?

 Nie, raczej nie. Podoba mi się jak pisze Harlan Coben, ale przeczytałam tylko jedną książkę, więc chyba ciężko określić go jako mojego idola.

Fenix: Czy Twoim zdaniem opowiadania internetowe zastępują w jakiś sposób teraz tradycyjne książki? A może sama chciałabyś wydać coś na papierze?

 Nie myślałam o wydawaniu, dopóki kilkanaście moich czytelniczek nie napisało mi, że powinnam. Nigdy nie uważałam, by blogowe twory mogły zastąpić prawdziwe książki. Może na chwilę, na jakiś czas, może dla osób, które poprzez bloga szukają zainteresowania swoimi dziełami, ale na pewno nie na dłuższy czas. Blogger to skupisko amatorów. Tylko niewielki odsetek autorów wie o czym chce pisać i doprowadza swoje działa do końca. Reszta podchodzi do tego jak do zabawy - i słusznie - bo na tym to polega. I właśnie dlatego, moim zdaniem, opowiadania w internecie nie zastąpią książek. Nie są na poważnie, nie są dopracowane, nie każdy dba o szczegóły i nie każdy chciałby się tym chwalić np. przed znajomymi.
  
Fenix: Bardzo dziękuję Ci za wywiad i poświęcony czas. Życzę dalszych sukcesów w pisaniu.

Dziękuję.

1 komentarz:

Szablon stworzony przez Arianę | Technologia Blogger | X X